18.1 w Stomil CrossFit

Cześć! Tak jak obiecaliśmy przedstawiamy treści przesłane od naszych klubowiczów na temat ich udziału w eliminacjach CrossFit Games.

18.1

Aneta Szymańska

 

Pierwsze emocje po 18,1 opadły. Planowałam rx, niestety marzenia a realia,to dwie różne bajki. Ze względu na dysfunkcje lewej reki po wypadku ( mam pozrywane przyczepy i ręka nie ma opcji wyciskania ) trener zaproponował mi skalowanie na 12,5 kg co wykluczyło mnie z konkurencji w wersji rx. Jak już nie mogłam tam powalczyć, chciałam iść na wynik więc zamiast T2B robiłam kolana do łokci. Wynik 9 rund i 12 rep jest dla mnie zadowalający, ale przyznam ambicja bolała mnie przez jakiś czas jeszcze po ukończeniu wyzwania

Wyzwanie wymagające, poziom bardzo wysoki, oby tak dalej Stomilowcy, gratki dla wszystkich.

 

Radek Wilkiewicz

Workout 18.1 robiłem jako pierwszy w boxie, w piątek skoro świt 😉. Za namową Grzegorza podszedłem do niego na spokojnie, żeby rozpoznać temat, wyciągnąć wnioski i poprawić w sobotę lub w poniedziałek. Po obejrzeniu filmu z piątkowych zajęć Competitors już wiedziałem, że mój Hang Clean&Jerk – mówiąc delikatnie wymaga modyfikacji bo był całkowicie nieefektywny. Ale nie zraziłem się (chyba pierwszy raz w życiu robiłem to ćwiczenie), wręcz przeciwnie, cieszyłem się, że jest szansa na znaczną poprawę mojego wyniku (268reps) tym bardziej że kondycyjnie i wydolnościowo workout bardzo mi odpowiadał. No niestety problemy się zaczęły już w piątek po południu bo dopadło mnie jakieś mega przeziębienie. W sobotę nie byłem w stanie wstać z łóżka 🙂 Wszystko według zasady: Faceci nie chorują…. faceci walczą o życie 🙂 Do niedzieli wieczorem, tliła się we mnie nadzieja, że może wyzdrowieję na tyle aby w poniedziałek wieczorem, rzutem na taśmę spróbować podejść jeszcze raz do workout’u. Niestety. W poniedziałek rano podjąłem decyzję o rezygnacji. Co prawda czułem się odrobinę lepiej ale nie na tyle aby podjąć walkę z 18.1 🙂. Postanowiłem wykurować się i zregenerować po chorobie, tak abym był w stanie powalczyć z 18.2. choć pewnie nie będzie łatwo po 5 dniowej przerwie w treningach a i pewnie ćwiczenia będą bardziej wymagające … Ale nie zrażam się, walczę dalej 😉 Przy okazji gratuluję wszystkim znajomym z Stomil CF wyników i determinacji. Pozdro.
Andrzej Markuszewski 
 Pierwszy trening, za wyjątkiem jednego ćwiczenia, nie stwarzał dla mnie problemów. Mało tego, clean & jerck też nie jest mi straszne. Ale… zawsze przecież musi być jakieś „ale”. Ciężar 22.5 kg na dumbbell, to już dla mnie miał być kłopot. Podczas przygotowania do sędziowanego treningu, mój trener CrossFitu podpowiedział mi, jak mam sobie radzić z takim ciężarem, żeby wyrzucić go nad bark. Trening 20 minutowy, który należało wykonać, nie należał do  łatwych. Już w 6 serii musiałem dzielić T2B, przez co traciłem wiele cennych sekund. Dopiero teraz śledziłem poprzednie edycje. Sam doświadczyłem teraz, jak taki start może być nieprzewidywalny. Jeszcze dzień przed zrobieniem treningu, zastanawiałem się, czy w ogóle dam radę podnieść tyle razy dumbbell o wadze 22,5 kg. I dałem radę. Uzyskałem lepszy wynik, niż zakładałem. Czy to sukces? Sukces siedzi w głowie. Tylko należy odblokować umysł, wtedy można coś osiągnąć. Na początku roku planowałem inny kierunek swojego sportowego rozwoju. Z niezależnych ode mnie przyczyn, musiałem zrezygnować z wielu treningów na macie. Wiedziałem, że nie zdążę przygotować się na mistrzostwa polski w Luboniu. Start w Gamesach stał się dobrą rekompensatą.

 

 

TABELA NASZYCH STOMILOWCÓW PO 18.1

To jest wersja demonstracyjna sklepu do celów testowych— Zamówienia nie będą realizowane. Zamknij